Zapraszamy wszystkich nowych i obecnych użytkowników do logowania się na nowe forum
http://forum.chevroletteampoland.com/



Poprzedni temat «» Następny temat
ASO Szczecin
Autor Wiadomość
Groszek 

Model Samochodu: Chevrolet Captiva 2.2d LT+ aut 184KM 2012r
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2
Skąd: Szczecin
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 1/9
 11%
Wysłany: 2014-10-16, 22:09   ASO Szczecin

Witam, jestem nowy i chciałbym się z wszystkimi przywitać, bo to mój pierwszy post.

Ale do rzeczy :
Jestem "szczęśliwym" posiadaczem Captivy 2,2 Diesel 184kM Automat wersja LT+ z 2012 roku, nowiutki prosto z salonu zakup lipiec 2012.

Mam pytanie do innych użytkowników i posiadaczy Chevrolet-ów z okolic Szczecina, które ASO polecacie nie koniecznie z samego Szczecina, powiedzmy do 50km.

Podzielcie się swoimi doświadczeniami, uwagami, nie wiem może innymi nawet błahymi spostrzeżeniami, które pozwolą użytkowników Chevrolet wybrać najlepsze ASO.

Ja mogę już po dwóch latach powiedzieć Bogacki - NIE.

Dzisiaj już po raz kolejny byłem zostawić auto i udowodniłem im, że ponad 2 lata naprawiają mi wskazanie temperatury zewnętrznej. Wielkie zdziwienie. I co najlepsze po raz kolejny będą robili przegląd instalacji.
W zeszły piątek oddałem im samochód bo po zapaleniu z rana i po kilku godzinach gasł, i nie raz pokazywał błąd silnika. Odebrałem tego samego dnia o 14.30, o 17.30 chciałem wyjechać z parkingu znowu zgasł (na jak zawsze dodzwonić już się nie można a niby do 18 pracują). Dzwonię w sobote, nie ma doradcy serwisowego, który mnie obsługiwał, będzie w poniedziałek to zadzwoni. O moja wielka nadziejo czekałem do 12 na telefon w poniedziałek, później sam zacząłem wykręcać numer na komórkę (bo cwanie mam zapisane chyba wszystkich numery), nie odbiera, w końcu na stacjonarny i w końcu się znalazł. Tłumaczę znowu zrobiłem ponad 200km w sobotę ( w tym na S3), bo myślałem, że może filtr się zapchał i w poniedziałek odpalił be problemów, ale mówię w piątek po 3 godzinach jak odebrałem to już zgasł i w sobotę to samo, co usłyszałem poczekamy. Wtorek rano zgasł. Co no to naiwny prowadzę go znowu na nieszczęsnego ASO. Teraz jednak powiedziałem nie chcę słyszeć, że przeprowadzili procedury (a w piątek zgrali nowy soft do sterownia sondą lambda - nie wiem po co chyba złapał wirusa, i przeczyścili styk - w dwu letnim samochodzie po przebiegu 37 tys.? To znaczy jak będzie miał 5 lat to się rozsypie?). Tłumaczę człowiekowi czy wyobraża sobie jak mi samochód gaśnie na przejeździe, przy włączeniu się na rondo w Szczecinie itd. Samochód to nic jest ubezpieczony, ale mnie i rodzinę może jakiś TIR lub lokomotywa skasować.

Dlatego w skali 1-10 daję Bogackiemu – 2

P.S. mam jeszcze kilka ciekawych przykładów.

Konkluzja: człowiek nie po to kupuje nowy samochód aby musiał sam znaleźć usterkę a tym bardziej naprawiać i zastanawiać się czy dzisiaj mu się uda dojechać z miejsca A do miejsca B. Tym bardziej, że mam własna firmę i ten samochód mi służy w pracy.
Jakby się ktoś obraził (mechanicy, doradcy itp. od Bogackiego to trudno, mają moje dane i wiedzą kim jestem, bo jestem częstym bywalcem w ASO Bogacki i mogę im wszystko to co opisałem udowodnić). A już miarka się przebrała.
Ja nie jestem związany w ogóle z motoryzacją, a tak robiłem, że mówiłem co jest popsute w ASO PSE, tylko, że miałem zaprzyjaźnionego mechanika, który się znał i zawsze podpowiedział co się popsuło (w sumie też w nowym aucie). On też mi wyjaśnił na jakiej zasadzie działają ASO: zbywać do końca gwarancji a potem kilka tysięcy przykasować, bo klient i tak się nie zna.

I na koniec jeszcze pytanie: zastanawiam się nad ASO Kozłowski, ktoś ma doświadczenie lepiej człowieka traktują i nie trzeba im pokazywać usterek, wad i udowadniać kto ma rację. A nie chciałbym trafić z desczu pod rynnWitam, jestem nowy i chciałbym się z wszystkimi przywitać, bo to mój pierwszy post.

Ale do rzeczy :
Jestem "szczęśliwym" posiadaczem Captivy 2,2 Diesel 184kM Automat wersja LT+ z 2012 roku, nowiutki prosto z salonu zakup lipiec 2012.

Mam pytanie do innych użytkowników i posiadaczy Chevrolet-ów z okolic Szczecina, kótre
ASO polecacie nie koniecznie z samego Szczecina, powiedzmy do 50km.

Podzielcie się swoimi doświadczeniami, uwagami, nie wiem może innymi nawet błahymi spostrzeżeniami, które pozwolą użytkowników Chevrolet wybrać najlepsze ASO.

Ja mogę już po dwóch latach powiedzieć Bogacki - NIE.

Dzisiaj już po raz kolejny byłem zostawić auto i udowodniłem im, że ponad 2 lata naprawiają mi wskazanie temperatury zewnętrznej. Wielkie zdziwienie. I co najlepsze po raz kolejny będą robili przegląd instalacji.
W zeszły piątek oddałem im samochód bo po zapaleniu z rana i po kilku godzinach gasł, i nie raz pokazywał błąd silnika. Odebrałem tego samego dnia o 14.30, o 17.30 chciałem wyjechać z parkingu znowu zgasł (na jak zawsze dodzwonić już się nie można a niby do 18 pracują). Dzwonię w sobote, nie ma doradcy serwisowego, który mnie obsługiwał, będzie w poniedziałek to zadzwoni. O moja wielka nadziejo czekałem do 12 na telefon w poniedziałek, później sam zacząłem wykręcać numer na komórkę (bo cwanie mam zapisane chyba wszystkich numery), nie odbiera, w końcu na stacjonarny i w końcu się znalazł. Tłumaczę znowu zrobiłem ponad 200km w sobotę ( w tym na S3), bo myślałem, że może filtr się zapchał i w poniedziałek odpalił be problemów, ale mówię w piątek po 3 godzinach jak odebrałem to już zgasł i w sobotę to samo, co usłyszałem poczekamy. Wtorek rano zgasł. Co no to naiwny prowadzę go znowu na nieszczęsnego ASO. Teraz jednak powiedziałem nie chcę słyszeć, że przeprowadzili procedury (a w piątek zgrali nowy soft do sterownia sondą lambda - nie wiem po co chyba złapał wirusa, i przeczyścili styk - w dwu letnim samochodzie po przebiegu 37 tys.? To znaczy jak będzie miał 5 lat to się rozsypie?). Tłumaczę człowiekowi czy wyobraża sobie jak mi samochód gaśnie na przejeździe, przy włączeniu się na rondo w Szczecinie itd. Samochód to nic jest ubezpieczony, ale mnie i rodzinę może jakiś TIR lub lokomotywa skasować.

Dlatego w skali 1-10 daję Bogackiemu – 2
P.S. mam jeszcze kilka ciekawych przykładów.

Konkluzja: człowiek nie po to kupuje nowy samochód aby musiał sam znaleźć usterkę a tym bardziej naprawiać i zastanawiać się czy dzisiaj mu się uda dojechać z miejsca A do miejsca B. Tym bardziej, że mam własna firmę i ten samochód mi służy w pracy.
Jakby się ktoś obraził (mechanicy, doradcy itp. od Bogackiego to trudno, mają moje dane i wiedzą kim jestem bo jestem częstym bywalcem w ASO Bogacki. A już miarka się przebrała.
Ja nie jestem związany w ogóle z motoryzacją, a tak robiłem w PSE, tylko, że miałem zaprzyjaźnionego mechanika, który się znał i zawsze podpowiedział co się popsuło w sumie też w nowym samochodzie. Też on mi wyjaśnił na jakiej zasadzie działają ASO, zbywać do końca gwarancji a potem kilka tysięcy przykasować, bo klient i tak się nie zna.
I na koniec jeszcze pytanie zastanawiam się nad ASO Kozłowski, ktoś ma doświadczenie lepiej człowiek traktują i nie trzeba im pokazywać usterek, wad i udowadniać kto ma rację.

Witam, jestem nowy i chciałbym się z wszystkimi przywitać, bo to mój pierwszy post.

Ale do rzeczy :
Jestem "szczęśliwym" posiadaczem Captivy 2,2 Diesel 184kM Automat wersja LT+ z 2012 roku, nowiutki prosto z salonu zakup lipiec 2012.

Mam pytanie do innych użytkowników i posiadaczy Chevrolet-ów z okolic Szczecina, kótre
ASO polecacie nie koniecznie z samego Szczecina, powiedzmy do 50km.

Podzielcie się swoimi doświadczeniami, uwagami, nie wiem może innymi nawet błahymi spostrzeżeniami, które pozwolą użytkowników Chevrolet wybrać najlepsze ASO.

Ja mogę już po dwóch latach powiedzieć Bogacki - NIE.

Dzisiaj już po raz kolejny byłem zostawić auto i udowodniłem im, że ponad 2 lata naprawiają mi wskazanie temperatury zewnętrznej. Wielkie zdziwienie. I co najlepsze po raz kolejny będą robili przegląd instalacji.
W zeszły piątek oddałem im samochód bo po zapaleniu z rana i po kilku godzinach gasł, i nie raz pokazywał błąd silnika. Odebrałem tego samego dnia o 14.30, o 17.30 chciałem wyjechać z parkingu znowu zgasł (na jak zawsze dodzwonić już się nie można a niby do 18 pracują). Dzwonię w sobote, nie ma doradcy serwisowego, który mnie obsługiwał, będzie w poniedziałek to zadzwoni. O moja wielka nadziejo czekałem do 12 na telefon w poniedziałek, później sam zacząłem wykręcać numer na komórkę (bo cwanie mam zapisane chyba wszystkich numery), nie odbiera, w końcu na stacjonarny i w końcu się znalazł. Tłumaczę znowu zrobiłem ponad 200km w sobotę ( w tym na S3), bo myślałem, że może filtr się zapchał i w poniedziałek odpalił be problemów, ale mówię w piątek po 3 godzinach jak odebrałem to już zgasł i w sobotę to samo, co usłyszałem poczekamy. Wtorek rano zgasł. Co no to naiwny prowadzę go znowu na nieszczęsnego ASO. Teraz jednak powiedziałem nie chcę słyszeć, że przeprowadzili procedury (a w piątek zgrali nowy soft do sterownia sondą lambda - nie wiem po co chyba złapał wirusa, i przeczyścili styk - w dwu letnim samochodzie po przebiegu 37 tys.? To znaczy jak będzie miał 5 lat to się rozsypie?). Tłumaczę człowiekowi czy wyobraża sobie jak mi samochód gaśnie na przejeździe, przy włączeniu się na rondo w Szczecinie itd. Samochód to nic jest ubezpieczony, ale mnie i rodzinę może jakiś TIR lub lokomotywa skasować.

Dlatego w skali 1-10 daję Bogackiemu – 2
P.S. mam jeszcze kilka ciekawych przykładów.

Konkluzja: człowiek nie po to kupuje nowy samochód aby musiał sam znaleźć usterkę a tym bardziej naprawiać i zastanawiać się czy dzisiaj mu się uda dojechać z miejsca A do miejsca B. Tym bardziej, że mam własna firmę i ten samochód mi służy w pracy.
Jakby się ktoś obraził (mechanicy, doradcy itp. od Bogackiego to trudno, mają moje dane i wiedzą kim jestem bo jestem częstym bywalcem w ASO Bogacki. A już miarka się przebrała.
Ja nie jestem związany w ogóle z motoryzacją, a tak robiłem w PSE, tylko, że miałem zaprzyjaźnionego mechanika, który się znał i zawsze podpowiedział co się popsuło w sumie też w nowym samochodzie. Też on mi wyjaśnił na jakiej zasadzie działają ASO, zbywać do końca gwarancji a potem kilka tysięcy przykasować, bo klient i tak się nie zna.

I na koniec jeszcze pytanie zastanawiam się nad ASO Kozłowski, ktoś ma doświadczenie lepiej człowiek traktują i nie trzeba im pokazywać usterek, wad i udowadniać kto ma rację. A nie chciałbym znowu wdepnąć w podobny układ i dalej nic. Chcę mieć po prostu sprawny samochód.
Teraz rozumiecie dlaczego w cudzysłów wziąłem "szczęśliwym".
 
     
stanley35 

Model Samochodu: Cruz 1.4 LT
Pomógł: 1 raz
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sie 2013
Posty: 1
Skąd: Szczecin
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 0/9
 0%
Wysłany: 2014-11-03, 16:56   

Nie polecam ASO Szczecin na Mieszka I-go zgłosiłem reklamację wytartego chromu z gałki zmiany biegów. Oczywiście reklamacja nie uwzględniona gdyż mam obrączkę i stwierdzili że uszkodzenie mechaniczne :mrgreen: niby jak mam nie dotykać gałki wytarcie na całej powierzchni równomierne. Odwołałem się ale nic nie dało. Nie szanują nabywców.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: