Zapraszamy wszystkich nowych i obecnych użytkowników do logowania się na nowe forum
http://forum.chevroletteampoland.com/



Poprzedni temat «» Następny temat
Wymiana tarcz hamulcowych tylnych
Autor Wiadomość
Komierowski 
Chepica

Model Samochodu: Chevrolet Epica
Pomógł: 12 razy
Wiek: 76
Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 389
Skąd: Szwecja Lund
Poziom: 18
HP: 7/711
 1%
MP: 339/339
 100%
EXP: 17/45
 37%
Wysłany: 2013-09-05, 08:41   Wymiana tarcz hamulcowych tylnych

Powod wymiany,przyznam sie szczerze przegrzanie podczas intensywnego hamowania. Najpierw jazda z gory autostrada 200km/h pozniej gwaltowne hamowanie zjazd i jeszcze okolo piec hamowan potwornie ostrych.Naprawde zawiesc sie nie mozna.Za kazdym razem hamulec na 100% ale uboczny skutek,zwichrowana tylnia lewa tarcza do okolo 0.3mm. Tej wielkosci wystepowalo bicie tarczy na boki.Wystarczy aby doprowadzic tarcze do czerwonosci.
Zamowilem nowe jak zwykle w Lodzi u e-24autoczesci.pl.
Dwie nowe na tyl marki Aschicka z Japoni.i do tego klocki z niemiec TRW a z Polski firmyABs.
Najpierw po zdjeciu kol zdejmujemy siodla hamulcowe.Sprawdzamy ich funkcjonowanie.nalezy wysunac tloczysko do mniejwiecej maxa i pozniej cofnac.ma to chodzic dosc ciezko ale plynnie.
Nastepnie odkreca sie w Tarczy srube M6 pod krzyzak .zaden problem sruby sa wykonane z nierdzewki.Hamulec reczny musi byc spuszczony na dol.Mlotkiem 1kg wale w tarcze i ona po trzech uderzeniach spada. Nastepnie pucuje drobnym papierem lub plotnem sciernym miejsce kontaktu tarczy na piascie do bialosci.Przy montazu nie smarújemny tych oczyszczonych powierzchni. Tarcze sa gotowe,przystepujemy do ich odtluszczania.Wykonalem kupujac sprey flaszke do tego przystosowana.Ona zawiera mieszanke eteru i alkocholu.Trzeba bardzo dobrze spryskac nie zalowac od tego zalezy jakosc poznieszych hamowan.Po spryskaniu w rekawiczka bialych zakladam dokladnie tarcze wchodzi bez problemu.Nawet nie potrzebowalem regulowac recznego.Po zakreceniu zalozylem jazmo trzymajace siodlo hamulcowe uprzednio wyczysczone.Nastepnie siodlo i rowniez wyczysczone i nasmarowanee miejca kontaku krawedzi nakladki hamulcowej smaREM CERAMICZNYM TAKOWE SIE DZISIAJ UZYWA DO HAMULCOW.Nakladki przed montazem zostaly dopasowane tak aby mialy luz okolo 0,1mm w poprzek czyli na dlugosci nakladki.PO nacisnieciu hamulca tlok doszedl do konca do tarczy i nalezy sprawdzic czy odpuszcza,to znaczy czy nie blokuje kola.Na tyle bylo idealnie,rowno kolo sie krecilo tak jakby nie posiadalo siodla hamulcowego z nakladkami.Jazda probna spokojna nie HAMOWAC NIGDY GWALTOWNIE.Tarcza io nakladka musza sie dotrzec, wystepuje to po okolo 20km jazdy miejskiej spokojnej. Poznije hamulce beda na lata.Hamulce pracuja cicho i bardzo wydajnie mimo lekkiego naciskania.
Przy okazji sprawdzilem laczniki stabilizatora. Odkrecilem lewa strone u gory i sie okazalo ze w super stanie nie nalezy tej strony wymieniac.Nakretka z nierdzewki.Druga strona jeszcze do sprawdzenia.Juz nie milaem sily sie bawic w ten lacznik.Najwazniejsze kola oba.
Przed zima bedzie wymiana tarcz przednich.Moze to zrobie za pare dni ,na razie sie nie pali.
Pzdr.Chepicka 215
_________________
Chepica215
 
     
Komierowski 
Chepica

Model Samochodu: Chevrolet Epica
Pomógł: 12 razy
Wiek: 76
Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 389
Skąd: Szwecja Lund
Poziom: 18
HP: 7/711
 1%
MP: 339/339
 100%
EXP: 17/45
 37%
Wysłany: 2013-11-25, 21:44   

PO powrocie z Polski i zakupach w Lodzi odrazu zabralem sie do wymiany tarcz przednich.Podobna procedura jak z tylem tylko przod siedzial potwornie mocno.Rdza pomiedzy tarcza a nawa nie dawala praktycznie mozliwosci zdjecia.Kupilem mloteczek taki nie duzy 5kg i tym w strone tylnia tarczy buch nic za trzecim razem odrwal sie caly kolnierz tarczy.Koniec mlotkowania tylko flex do roboty.Szlifierka z cienka tarcza pojechale na krzeyz na wysokosci nawy.Nastepnie od gory i zrobilem taki rowek jak do na frezarce w ten rowek duzy przecinak i m,lotkiem kilowym lup tarcza sie rozeszla na boki i zaczela sie ruszac. Pare uderzemn i lezala w kawalkach na ziemi.Montaz w odwrotnej kolejnosci.Najwazniejsz czynnosc to oczyszcznie pomiedzy tarcza a nawa.Ta powierzchnia jest odpowiedzialna za prawidlowe ustawienie tarczy. Nie wolno malowac gdyz zmieniamy ustawienie tarczy,po wyczyszczeniu trysnalem cienkim lakierem tak aby wolgoc sie nie wciskala, Po zlozeniu i zalozeniu nowych nakladek i uprzednim, odltluszczeniu tarczy uzyskalem cichutkie miekiie niesamowicie efektywne hamulce.Nie zalowalem odluszczacza jedna falch spreyu na kazda tarcze.Dptad az papier byl idelanie czysty.Powierzchnia tarczy jest jak lustro.
Teraz najwazniejsza rzecz.Po rozebraniu kola przedniego zabaczylem ze moja manszeta od przegubu ma dziure po rozchyleniu okolo 8mm. czzalosc swietnmie wysmaroiwana smarem.Nawet felga byla brudno i tlusta. Pamietam ze jak wjecahlismy do Polski to wiatr z lasu przytargal gora dosc duza galas,ktora lupsnela w a nawierzchnie autostrady i w tytm czasie TIR ja przejechal i resztki tego konara wyrzucil w powietrze,galaz spadla przed samym autem ktore pedzilo pom´nad 140km/h.Nie byle w stanie zareagowac i nawet sie nie reaguje tylko jedzie prosto,przelecialem po niej jak szatan na czarownicy i dalej.Po pzrujezdzioie pamietalem o ktorej godzinie to bylo oberzalem film z camerki rejestracyjnej iznalazlen te sekwencje.Tak byl jak opisalem i ta cholera przebila gume na manszecie.
Juz zakupilem nowe te angielskie i bede zmienial to opisze.
Pozdr.Chepicka 215
P.S przyczyna za szybka jazda na nawierzchni nie zaczystej
_________________
Chepica215
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: