To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Chevrolet
Pozwól się uwieźć

Mechanika - Spalanie AVEO T250, T255

Marcin - 2010-10-20, 06:31

te twoje 5.xx to chyba na trasie robione bo napewno nie na miescie
awe56 - 2010-10-20, 12:15

Witam
Nie pisałem e w miesicie tylko tyle wyszło po przejechaniu 10640 km w różnych warunkach i predkosciach

jar76 - 2010-10-20, 15:17

awe56 napisał/a:

Mam przejechane 10640km spalanie wyszło na te kilometry 5,76l/100km

Wynik niewiarygodnie dobry :thumright:

majcher - 2010-10-27, 17:23

Ja mogę się pochwalić, że na ostatnim tankowaniu wyszło mi spalanie gazu 6,5l/100km.

Dwa tankowania wcześniej miałem spalanie na poziomie 7,5l/100 km.

Jeszcze wcześniej byłem przerażony bo auto paliło ok 9,5l/100km, a jak postanowiłem jeździć oszczędnie, to różnica w następnym pomiarze była niewielka, 0.1 l bodajże. Potem nastąpiła nie wiedzieć czemu poprawa - spalanie zeszło do 7,5 litra i już byłem zadowolony. Nawet nie wiedziałem, że mogę wyciągnąć jeszcze mniejsze spalanie.

Zobaczymy jak będzie tym razem.


EDIT: Posiadam Aveo Sedan 2010

EDIT2: Często jeżdżę na biegu jałowym (za każdym razem, gdy jeżdżę z górki). Przed terenem zabudowanym nie hamuję, tylko też zmieniam bieg na jałowy i czekam aż auto samo wytraci prędkość. Obroty zazwyczaj utrzymuję na ok 2 tys, pod górkę niecałe 3, bo nie chcę dusić auta. Wyprzedzać zdarza mi się często i nie przejmuję się wtedy specjalnie obrotami. Przyśpieszam też szybko, obroty wtedy wahają się między 3-4 tys. (wg producenta wtedy auto najszybciej przyśpiesza).


EDIT3: Żeby nie było nieporozumień. Nie jeździłem tak od początku (może dlatego są aż takie różnice), wcześniej cieszyłem się nowym autem, ale jak zapłaciłem tych kilka rachunków postanowiłem zacząć jeździć oszczędnie.

Marcin - 2010-10-27, 17:34

bo teraz zimniej i zanim przelaczy sie na gaz troche mija wiec i gazu mniej idzie - w porownaniu z upalami w lato gdzie na gaz przelaczalo sie prawie odrazu
majcher - 2010-10-27, 17:37

Marcin <-- to o czym piszesz to faktycznie może być różnica, ale nie 2l, skoro odpalam auto dwa razy na dzień (jak wyjeżdżam i wracam z pracy).
Anonymous - 2010-10-27, 18:21

Auta z wtryskiem paliwa na biegu jałowym palą więcej niż z wrzuconym "normalnym" biegiem" bez dotykania gazu, no i pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa
majcher - 2010-10-27, 18:41

benny86 <-- no tak, też się trochę obawiam, o to że zgaśnie. Auto na biegu jałowym nie hamuje silnikiem i tutaj jest chyba największa oszczędność. Zanim zacząłem używać jałowego wrzucałem zawsze 5, a jakie miałem wtedy spalanie, sam widzisz.
jar76 - 2010-10-27, 19:03

majcher napisał/a:
benny86 <-- no tak, też się trochę obawiam, o to że zgaśnie. Auto na biegu jałowym nie hamuje silnikiem i tutaj jest chyba największa oszczędność. Zanim zacząłem używać jałowego wrzucałem zawsze 5, a jakie miałem wtedy spalanie, sam widzisz.


Nie do końca, auto hamując silnikiem nie zużywa paliwa wcale, o ile obroty silnika nie spadną bodajże poniżej 1500obr. Na biegu jałowym natomiast, cały czas jest spalane paliwo.
Hamując silnikiem oszczędzamy nie tylko paliwo, ale i klocki hamulcowe, tarcze itp.

majcher - 2010-10-27, 19:10

W takim razie przekonaliście mnie, spróbuję jeszcze raz jeździć ekonomicznie na 5tce, zobaczymy jak zmieni się spalanie.
panboro - 2010-10-27, 19:16

ja, jak pisałem wcześniej, jeździłem z hamowaniem silnikiem etc, ale po ostatnim, eksperymentalnym baku stwierdziłem, że jazda na luzie jednak jest oszczędniejsza. jaka różnica? na baku ~500km z hamowaniem, ~550km z biegiem jałowym. niby że to tylko 10% różnicy, ale w moim przypadku te 10% to około 0,7L/100km.
moja teoria: komputer mógłby odcinać dopływ paliwa podczas hamowania silnikiem, bazując na wciśnięciu gazu i obrotach silnika, ale ma to w d*pie i wtryskuje stałą minimalną ilość paliwa na każdy cykl.
wybaczcie drobne plątania się w zeznaniach, wciąż eksperymentuję z ecojazdą. możliwe, że robię coś źle.
moja teoria (ha!) odnośnie techniki hamowania silnikiem: bieg w dół niż ten, na którym jadę, obroty wzrastająsilnik jest napędzany przez koła, wytraca energię kinetyczną. obroty schodzą poniżej 1,5tys - znowu bieg, lub dwa w dół, bo przy niższych obrotach komputer powinien podawać mieszankę do podtrzymania obrotów silnika. wrzucanie zawsze 5 przy hamowaniu mija się z celem, jeżeli jechałeś/łaś na powiedzmy 3cim biegu, wrzucisz 5 i spuścisz sprzęgło silnik wejdzie w bardzo niskie obroty, które są dla niego szkodliwe (raz) komputer będzie próbował podawać duże ilości mieszanki żeby podnieść obroty silnika do neutralnego minimum - chyba koło 900rpm (dwa).

kwestie bezpieczeństwa pomijam, jestem za młody i sceptyczny ;) ale żeby silnik nie zgasł wystarczy go posłuchać, zresztą zanim zgaśnie zacznie się krztusić i poszarpywać.

wszystko powyżej to wolne przemyślenia bazowane wiedzy ogólno-technicznej :P konstruktywna krytyka mile widziana.

jar76 - 2010-10-27, 19:49

panboro napisał/a:

moja teoria (ha!) odnośnie techniki hamowania silnikiem: bieg w dół niż ten, na którym jadę, obroty wzrastająsilnik jest napędzany przez koła, wytraca energię kinetyczną. obroty schodzą poniżej 1,5tys - znowu bieg, lub dwa w dół, bo przy niższych obrotach komputer powinien podawać mieszankę do podtrzymania obrotów silnika. wrzucanie zawsze 5 przy hamowaniu mija się z celem, jeżeli jechałeś/łaś na powiedzmy 3cim biegu, wrzucisz 5 i spuścisz sprzęgło silnik wejdzie w bardzo niskie obroty, które są dla niego szkodliwe (raz) komputer będzie próbował podawać duże ilości mieszanki żeby podnieść obroty silnika do neutralnego minimum - chyba koło 900rpm (dwa).


Słuszna teoria, mniej więcej tak to wygląda.

panboro napisał/a:
ale żeby silnik nie zgasł wystarczy go posłuchać, zresztą zanim zgaśnie zacznie się krztusić i poszarpywać.


Nie był bym taki pewny, zrób sobie eksperyment, wrzuć na luz i skręć ostro w prawo, np w jakąś uliczke, silnik na 99% zgaśnie. Gwarantuje Ci że będziesz zdziwiony że kierownica zaczęła ciężko chodzić, a hamulców praktycznie brak. Nawet nie zauważysz że silnik zgasł.

majcher - 2010-10-27, 19:51

panboro<---- Cenię sobie Twoje uwagi, pozostałych zresztą też.

Miałem na myśli 5ty bieg, jak jadę rozpędzony (w zastępstwie do jałowego). Na pewno zacznę częściej hamować silnikiem, dotychczas zawsze wrzucałem jałowy (tzn. sprzęgło) w sytuacjach, gdy można było redukować.

Jazda na jałowym ma jednak tę zaletę w mieście, że nigdy nie wiadomo, jak się sytuacja na drodze zmieni, ewentualnie jak trzeba można hamować, ale nie wytraca się prędkości niepotrzebnie. Redukując, z góry zakładamy, że trzeba będzie zwolnić. Czasem są sytuacje oczywiste, np. zmiana świateł na czerwonym, ale czasem nie da się przewidzieć, czy prędkość będzie jeszcze potrzebna.

Dla mnie podstawową zasadą ekonomicznej jazdy, jest zminimalizowanie zmian prędkości do niezbędnego minimum.

Marcin - 2010-10-28, 06:44

jar76 napisał/a:


Nie był bym taki pewny, zrób sobie eksperyment, wrzuć na luz i skręć ostro w prawo, np w jakąś uliczke, silnik na 99% zgaśnie. Gwarantuje Ci że będziesz zdziwiony że kierownica zaczęła ciężko chodzić, a hamulców praktycznie brak. Nawet nie zauważysz że silnik zgasł.


dlaczego zgasnie ?

jar76 - 2010-10-28, 07:08

Nie wnikałem dlaczego, ale po prostu gaśnie i tyle. Tak samo jeśli samochód zaparkujemy na dłużej w sposób że jest mocno przechylone w lewo. To trzeba długo nakręcić rozrusznikiem , aby autko zapaliło.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group