To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Chevrolet
Pozwól się uwieźć

Nadwozie - Pękające nadkola w Chevrolet Cruze

szary77 - 2013-04-09, 15:24

user_01 napisał/a:
szary77 napisał/a:
user_01 napisał/a:
szary77 napisał/a:
C77 napisał/a:
szary77 napisał/a:
...i toby na tyle było niedomagań mojego cuda :mrgreen:


Nadkola jeszcze Tobie nie pękły? :mrgreen:


O to to ... :mrgreen: byłbym zapomniał. Ale na wymiane raczej marne sznse co?



Ja sie poddalem i kupilem za 100 zł nowe nadkole w JML


A gdzie to? Zapodaj jakąś linke. Nadkole to nowe kupiłeś, poprawione, czy dalej stare :mrgreen:


Kupione pozmianowe w naszym forumowym sklepie, link ci sie przesuwa ponizej :)


Kurde żadnego linka nie widze, ani animowanego ani zwykłego. Albo ślepota albo mnie sie nie wyświetla :mrgreen:

etac - 2013-04-09, 15:31

No masz problemy, ale pomoge bo inwalidom trzeba pomagać :-) teraz jest nad moim postem, ale masz tez linka

http://forum.chevrolet.org.pl/viewtopic.php?t=2425

szary77 - 2013-04-09, 15:45

user_01 napisał/a:
No masz problemy, ale pomoge bo inwalidom trzeba pomagać :-) teraz jest nad moim postem, ale masz tez linka

http://forum.chevrolet.org.pl/viewtopic.php?t=2425


OK, teraz jest to bardziej widoczne :mrgreen:
A to nadkole, ma jakiś numer katalogowy? Szkoda kupić takie samo guano jak mam teraz :evil:

etac - 2013-04-09, 15:48

szary77 napisał/a:
user_01 napisał/a:
No masz problemy, ale pomoge bo inwalidom trzeba pomagać :-) teraz jest nad moim postem, ale masz tez linka

http://forum.chevrolet.org.pl/viewtopic.php?t=2425


OK, teraz jest to bardziej widoczne :mrgreen:
A to nadkole, ma jakiś numer katalogowy? Szkoda kupić takie samo guano jak mam teraz :evil:


Jak napiszesz ze chcesz pozmianowe to gosciu wie o co chodzi.

[ Dodano: 2013-04-13, 19:50 ]
Dzisiaj wymieniłem pozostałe pekniete nadkole. Prawe wymieniono na gwarancji, czemu lewe nie spytajcie sie tego cwaniaka z Chevrolet Mucha - Tychy.

Oto roznice w nadkolach powodujace ze te stare pekają a te nowe nie.

Naroże jest w innym kształcie:

STARE:




NOWE:



co zauważyłem, ze nowe kupine w JML ma dodatkowe wytłumienie, ciekawe czt wymienione wczesniej tez ma takie



Dla ciekawskich kila zdjec po zdjeciu nadkoli. Ja prysnalem konserwacja aby troche trwalsze nadwozie było.






Czas pracy około, godziny. Koszt wymiany 100 zł

Przy okazji wyczysciłem prowadnice klocków i popracowałem troch przy luznych zaciskach, ale nie dało to zadnego efektu jesli chodzi o stuki z zawieszenia

C77 - 2013-04-13, 19:28

etac_owiec, dobra robota, super zdjęcia!

Dwa pytania:

1. Czy uratowałeś (odzyskałeś) wszystkie stare spinki/nity mocujące?

2. Czy jest wyczuwalna różnica w dotyku materiału z którego są zrobione oba nadkola?

BTW. to quasi wyciszenie dodali chyba po to aby tłumić stuki amorów :mrgreen:

etac - 2013-04-13, 19:33

C77 napisał/a:
etac_owiec, dobra robota, super zdjęcia!

Dwa pytania:

1. Czy uratowałeś (odzyskałeś) wszystkie stare spinki/nity mocujące?

2. Czy jest wyczuwalna różnica w dotyku materiału z którego są zrobione oba nadkola?

BTW. to quasi wyciszenie dodali chyba po to aby tłumić stuki amorów :mrgreen:


1. Tak, pomalutku, i wszystkie wyszły. Żeby włożyć je z powrotem trzeba było je wszystkie umyc.

2. Mysle ze nie, ale może te nowe jest bardziej elastyczne, ale moze to wynikac z wieku tych nadkoli

C77 - 2013-04-13, 19:43

Jeszcze jedno.
Czy te spinki na przednim rancie mają się jakoś do ślizgu zderzaka?
albo w ogóle do jego mocowania?

etac - 2013-04-13, 19:46

C77 napisał/a:
Jeszcze jedno.
Czy te spinki na przednim rancie mają się jakoś do ślizgu zderzaka?


Na przednim rancie są 3 sruby TORX przykrecone do zderzaka, i na dole 2 kolejne sruby TORX w tym jedna do dołu zderzaka, druga do przedniego pasa dolnego zderzaka

Na początku odkręcamy koło i ukazuje nam się plastik, który jest przymocowany za pomocą dwóch nakrętek (chyba 10), dwóch plastikowych spinek, i trzech śrub do których potrzebujemy TORXa.

Spinki są na wprost, śruby z łbem TORX są po lewej i prawej stronie, natomiast nakrętki są w górnej części.
W lewym tylnim kole te nakrętki są bardzo dobrze widoczne, ewentualnie trzeba zdrapać warstwę brudu, który się gromadzi we wnęce gdzie jest nakrętka. Natomiast w prawym kole jedna z nakrętek jest niewidoczna, znajduje się na górze pod wlewem paliwa.

Po odkręceniu wszystkich śrub i spinek zdejmujemy plastikowe nadkole i pokazuje nam się ukryta wiązka z czujnika ABS i jeszcze jedna, chyba od czujnika, który jest w baku (ale tutaj pewności nie mam) o sterowanie zamkiem wlewu.

C77 - 2013-04-13, 20:08

No właśnie, o te trzy na przodzie mi chodzi,
więc czy te 3 troxy na przodzie nie są równocześnie lub po części mocowaniem dla ślizgu zderzaka z danej strony?

Pytam, bo żeby dostać się do samego ślizgu zderzaka, aby zlikwidować jego ewentualny luz,
trzeba i tak zdjąć całe nadkole, czyli wykręcić te przednie troxy które być może mają się jakoś do samego ślizgu.

Kiedyś w ASO próbowali mi wymyślać, że uderzenie czy zahaczenie nadkolem o coś
przekładać się też może na poluzowanie lub drgnięcie samego ślizgu,
co skutkować może lekkim obniżeniem zderzaka, widocznym przez powiększenie szpary między zderzakiem a błotnikiem :twisted:

etac - 2013-04-13, 20:12

C77 napisał/a:
No właśnie, o te trzy na przodzie mi chodzi,
więc czy te 3 troxy na przodzie nie są równocześnie lub po części mocowaniem dla ślizgu zderzaka z danej strony?

Pytam, bo żeby dostać się do samego ślizgu zderzaka, aby zlikwidować jego ewentualny luz,
trzeba i tak zdjąć całe nadkole, czyli wykręcić te przednie troxy które być może mają się jakoś do samego ślizgu.

Kiedyś w ASO próbowali mi wymyślać, że uderzenie czy zahaczenie nadkolem o coś
przekładać się też może na poluzowanie lub drgnięcie samego ślizgu,
co skutkować może lekkim obniżeniem zderzaka, widocznym przez powiększenie szpary między zderzakiem a błotnikiem :twisted:


Na moim ostatnim zdjeciu widac takie niebieskie spinki (5) i to one mocuja zderzak do nadkola i jak chcesz dostac sie do slizgu to je odkrecasz.

Na drugi weekend bede robil przy swiatlach dziennych wiec moze zrobie jakies zdjecia co i jak, bo zeby sie dobrze dostac do tych slizgow to glebsza sprawa i te 5 srubek nie wystarcza

Julek35 - 2013-06-01, 21:19

Do wszystkich wlścicieli Cruzo sprawdzcie swoje przednie zakola. Zapewiłam,ze po okresie zimowym są połamane jest to według mojej opini wada kostrukcyjna. Po przepychankach z naszym ASO. Postanowilam udać sie do rzeczoznawcy samochodowego a następnie skieruje sprawę na drogę Sadową.Koszt montazu nowych zakoli to okolo 500z dlaczego mamy za to placić. Jeszcze nie spotkalam sie z przypadkiem by w innych autach zakola były popękane. A najlepsze to to jak byłam na dodatkowym przeglądzie dot. Zakoli gdzie panowie z Motor Centrum twierdzili,że jest to udszkodzenie mechaniczne CO NIE DALAM SOBIE WMOWIĆ. Obok mojego stał inny Chevrolet szef salonu mówi to zobaczmy tego Cruzo a tu" ząg" tez połamane zakola.Co prawda szczęki im opadły ale opinie po dwoch tygodniach wystawili taka samą. I radze aby każdy właściciel Cruzo zrobil to samo gdyż wymiana pomoże tylko na lato po zimie bedzie to sami.Jest to nie najgorszy samochod chociaż w mieście za dużo pali reszta jest ok jak do tej pory.
etac - 2013-06-01, 21:25

Julek35 napisał/a:
Do wszystkich wlścicieli Cruzo sprawdzcie swoje przednie zakola. Zapewiłam,ze po okresie zimowym są połamane jest to według mojej opini wada kostrukcyjna. Po przepychankach z naszym ASO. Postanowilam udać sie do rzeczoznawcy samochodowego a następnie skieruje sprawę na drogę Sadową.Koszt montazu nowych zakoli to okolo 500z dlaczego mamy za to placić. Jeszcze nie spotkalam sie z przypadkiem by w innych autach zakola były popękane. A najlepsze to to jak byłem na dodatkowym przeglądzie dot. Zakoli gdzie panowie z Motor Centrum twierdzili,że jest to udszkodzenie mechaniczne CO NIE DALAM SOBIE WMOWIĆ. Obok mojego stał inny Chevrolet szef salonu mówi to zobaczmy tego Cruzo a tu" ząg" tez połamane zakola.Co prawda szczęki im opadły ale opinie po dwoch tygodniach wystawili taka samą. I radze aby każdy właściciel Cruzo zrobil to samo gdyż wymiana pomoże tylko na lato po zimie bedzie to sami.Jest to nie najgorszy samochod chociaż w mieście za dużo pali reszta jest ok jak do tej pory.


Daj sobie spokoj, nowe nadkole to koszt 100-150 zł. Kolega JML ma nawet taniej, a wymiana to 30 minut dla niewprawnego mechanika. Ja walczyłem z tym ponad rok i nic nie ugralem, nawet majac poparcie kolegów z GM Opel. Wymien i zapomnij. Jak widzisz w poscie pokazalem ze to problem globalny, ale to tez nie pomoze. Nawet Auto Swiat i TVN Turbo wykpil sie z tematu jak uslyszal cene. Za samego rzeczoznawce dasz wiecej, a wartosc tej oceny bedzie tyle warta co moja opinia.

Zamow w JML PARTS nowe pozmianowe i bedziesz sie cieszył. Stare mialy wade w postaci złego wykroju kształtu i wyniku drgan pękały a sila kamieni i wody robiła juz swoje.

bartasct - 2013-06-02, 08:50

Mam pytanie.Czy te nowe są już montowane w cruzie MY2013??Czy dalej są te stare??
etac - 2013-06-02, 08:51

bartasct napisał/a:
Mam pytanie.Czy te nowe są już montowane w cruzie MY2013??Czy dalej są te stare??


Od MY2012 jest juz nowy wzor i nie pekaja

mario78 - 2015-04-27, 15:07
Temat postu: Re: klakson nadkole crzue
C77 napisał/a:
Na dziś planuję zmianę kół połączoną z wymianą pękniętego nadkola :)


Gdzie kupiłeś nadkole i skąd wiesz że jest już po ''modernizacji''? Patrzyłem w sklepie i to samo jest dla kombi, sedana i hatchbacka. Jak rozróżnić te nowe?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group